Download Free Templates http://bigtheme.net/ Websites Templates

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Czego najbardziej obawiałam się w pracy kelnerki?

Obawiałam się tego, nad czym nie miałam kontroli, obawiałam się ludzi..

Myślę, że wielu z Was ma ten problem, bo najbardziej obawiamy się tego, na co nie mamy do końca wpływu. Bo wiemy, że czasem każdy ma gorszy dzień i nie zawsze dajemy z siebie te 100%.

Historia pierwsza.

Najpierw czekasz na zupy 35 minut, po czym po 5 minutach wychodzą dania główne, w dodatku bez zmian, które zaznaczyłaś na zamówieniu. Ktoś inny podaje zamówienie na Twój stolik, bo na wydawce nie było miejsca i kucharz przykazał zabrać, kelner ten jednak nie wiedział, że Goście zażyczyli sobie dodatkowe talerze oraz koniecznie wino w tym samym czasie..  Stolik stracony..

Goście wkurzeni a Ty pogrążona – mimo całej energii i chęci, którą włożyłaś w obsługę - czujesz wielkie zażenowanie. Wchodzisz na kuchnie i w nerwach wytykasz błędy, panuje chaos. Próbujesz wyjaśnić nieporozumienie i naprawiasz błędy, stracony czas i niesmak pozostaje. Wiesz, że z niektórymi osobami na zmianie nie da się dziś sprawnie współpracować.

Historia druga.

Twoi Goście otrzymują wspaniałe przystawki i dania, jednak ciągle brakuje napoi, barman nie wyrabia się z robieniem kaw, cocktaili i nalewaniem soków, w dodatku skończyła się beczka piwa, którą należy zmienić piętro niżej w magazynie.. Masakra.. Ty sama masz dużo stolików i zamówień do wklepania a na kuchni czekają już dania na kolejny stół.. Barmanowi nie ma kto pomóc, gdy manager zmiany siedzi w biurze przeglądając kamery… nóż w kieszeni się otwiera… Stolik stracony..

Kolejna historia.

Trafiasz na Gości, którzy od początku traktują Cię z góry, jak służącą, najgorszy sort, biedaka.. Stroją miny i komentują wszystko na głos.. Zaczynasz się lekko stresować, bo wiesz, że obojętnie jak dobra nie będziesz zaraz i tak do czegoś się doczepią. I tak właśnie się dzieje. I nie chodzi o to, że czujesz się gorsza, po prostu nikt nie lubi stresujących sytuacji i niemiłych ludzi.. Jakakolwiek próba zadowolenia Gości, naprawa rzekomych błędów, próba rabatu czy rozmowy z kierownikiem i tak kończy się przewracaniem oczami i zero dziękuje, czy do widzenia.Stolik stracony..

To tylko kilka scenariuszy z mojego życia a było ich znacznie więcej. I choć uwielbiałam tę pracę, ludzi i miejsca wiedziałam, że nie zawsze jest kolorowo i że praca z ludźmi jest trudna, wymaga od nas wielkiego dystansu, cierpliwości i radzenia sobie ze stresem. 
Potrzebowałam czasu, aby coraz lepiej radzić sobie z takimi sytuacjami, nabrać dystansu i nie odbierać tego personalnie. Jednak nie tylko czas a wiedza pomogła mi poradzić sobie z obawami i stresem. Wiara w siebie i doświadczenie pozwoliły na spokojne podejście do sytuacji i zrozumienie, że czasem warto odpuścić, po to, by dalej być najlepszą wersją samej siebie.

Gdy zdarzy się, że w naszej pracy stracimy kontrole — to pamiętajmy, to nie koniec świata

;-)

Podejścia do Gości i pracy w restauracji nauczyło mnie kilku wspaniałych managerów gastronomii, kiedy pracowałam w jednej z topowych restauracji w Poznaniu. Wiele im zawdzięczam.

Warto mieć swoich mentorów i korzystać z ich wiedzy i doświadczenia, nigdy nie czujmy się zbyt mądrzy.

 

Slider
Slider